Autor: Sara Pennypacker
Wydawnictwo: IUVI
Moja ocena: 10/10

Pamiętając, jak bardzo zakochałam się w historii "Małego Księcia", nie mogłam się doczekać chwili by sięgnąć po jego "następcę". Kolejną książkę, której niesamowici bohaterowie i wspaniała fabuła uczy, co ważne jest w życiu.
Odkąd Peter uratował osieroconego liska, on i Pax byli nierozłączni. Pewnego dnia dzieje się jednak coś, czego Peter nigdy by się nie spodziewał: jego ojciec idzie do wojska i chłopiec musi się przeprowadzić do dziadka, którego słabo zna i raczej nie lubi (ze wzajemnością) – a lisa wypuścić do lasu. Jednak już pierwszej nocy Peter wymyka się z domu dziadka i wyrusza do swojego, oddalonego o 500 kilometrów, liska. Lis w tym czasie musi się nauczyć, jak przetrwać w dzikim lesie, i na nowo odkryć świat ludzi i zwierząt. Nigdy jednak nie traci nadziei, że jego chłopiec po niego wróci. Czy dwunastolatek dotrze sam do domu? I czy odnajdzie tam Paxa?
(opis wydawnictwa)
Jak już wspomniałam na samym początku - "Pax" porównywany jest do takiego dzieła literatury, jak "Mały Książę". Przez wielu nazywany arcydziełem i nowoczesną klasyką. I myślę, że słusznie, bo naprawdę dawno nie czytałam książki, która wywoływała we mnie tyle emocji na raz - miłości, smutku, radości i przygnębienia. Wszystko to przeplatało się ze sobą, tworząc tę książkę. Tę NIEZWYKŁĄ książkę.
Autorka stworzyła tu naprawdę ciekawą i zaskakującą fabułę. Realia wojny, które zawsze mnie przygnębiały ze względu na to, jak wielu ludzi zginęło, teraz wywoływały we mnie współczucie również wobec zwierząt, o których wcześniej nie myślałam. Uznałam po prostu, że skoro to nie ludzie, to ich nie zabijano. Jednak już po kilku kolejnych rozdziałach chciało mi się płakać. Śmierć kolejnych lisów i innych zwierząt, historia Nastroszonej, a potem jeszcze wypadek Chuderlaka - to utwierdziło mnie w przekonaniu, że wielu ludzi, to zwykłe bestie. Jednak sama historia Petera, który mimo różnych przeciwności losu postawił się i ojcu i dziadkowi, była również bardzo interesująca. Jego relacja z Volą, a także Paxem, była czymś magicznym, czymś, czego nie da się zapomnieć.
Bohaterowie, których wykreowała Pennypacker są niesamowici. Niepewien z początku Peter, w miarę czytania, staje nam się bardzo dojrzałym, jak na swój młody wiek, chłopcem. Wie czego chce i do czego dąży. Silny charakter Voli sprawił, że od samego początku bardzo ją polubiłam - i słusznie. Jej troska o chłopca, miłość, którą go obdarowała i dość straszna przeszłość złożyły się na bardzo ciekawą i dość tajemniczą postać. Natomiast Pax... cóż, tego zwierzaka nie da się nie pokochać! Antagonistyczne postaci - takie, jak ojciec Petera czy jego dziadek, od razu zasiewają w nas takie ziarno odrazy i czegoś w rodzaju niepokoju. Wiadomo, że nic dobrego z ich działań nie wyniknie, są źli i zepsuci, "zarażeni wojną".
Styl pisania autorki i dobór słownictwa są idealne. Nie ma nic niezrozumiałego, a całość czyta się (niestety) bardzo szybko. Ogólnie książka skierowana jest do młodszych odbiorców, jednak myślę, że będzie to przyjemną i dającą do myślenia lekturą również dla starszych czytelników. Dlatego naprawdę nie ma się co tym zrażać.
Podsumowując: myślę, że jest to literatura obowiązkowa dla każdego. Piękna i wzruszająca, łamiąca serce i dająca dużo do myślenia powieść, która na pewno sprawi przyjemność podczas czytania. Ogromnie polecam wszystkim, którzy akurat nie mają czego czytać!
Za egzemplarz do recenzji przeogromnie dziękuję wydawnictwu IUVI!
Na pewno kiedyś przeczytam :D.
OdpowiedzUsuńpapierowe-strony.blogspot.com
Ja nie wiem, czy przeczytam, ale w sumie... Nie zapowiada sie źle.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy TAG
polecam-goodbook.blogspot.com
Niezbyt moje klimaty, więc raczej nie sięgnę :) Ale kto wie... ;)
OdpowiedzUsuńZabookowany świat Pauli
Uwielbiam książki, w których pojawiają się zwierzątka. Pax już jakiś czas za mną chodzi i mam nadzieję, że wkrótce kupię tę książkę i będę mogła poznać historię tego liska.:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
http://oddam-ci-ksiazke.blogspot.com/